Zwrot, reklamacja, przecena. Co możesz, gdy ubranie nie pasuje albo szybko się psuje + test

Młoda kobieta pakuje kurtkę do kartonu, żeby odesłać ją do sklepu internetowego

Kurtka z internetu okazała się za mała, buty rozkleiły się po miesiącu, a na wyprzedaży sprzedawca twierdzi, że przecenionych rzeczy nie przyjmuje z powrotem. W każdej z tych sytuacji obowiązują inne zasady – i nie wszystkie działają na korzyść klienta. Na podstawie informacji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zebraliśmy to, co warto wiedzieć przed zakupami ubrań w sieci i w galerii – a na końcu możesz sprawdzić, czy wiesz, kiedy sklep musi oddać pieniądze.

Spis treści

⇑Zakupy w internecie: 14 dni bez tłumaczenia się

Ubranie kupione przez internet możesz oddać bez podawania przyczyny. To tak zwane odstąpienie od umowy zawartej na odległość, które ma pozwolić obejrzeć rzecz na żywo i dopiero wtedy zdecydować, czy ją zostawić. Termin wynosi 14 dni i przy towarze liczy się od chwili, gdy go dostajesz. Przy paczkomacie decyduje dzień odbioru paczki, a nie SMS z powiadomieniem.

UOKiK wyjaśnia też, jak liczyć te dni:

  • dni są kalendarzowe, a święta terminu nie wydłużają,
  • dnia dostawy się nie wlicza – przy dostawie 4 kwietnia termin mija 18 kwietnia,
  • gdy ostatni dzień wypada w sobotę albo dzień wolny, oświadczenie można złożyć w następny dzień roboczy,
  • od umowy można odstąpić nawet przed otrzymaniem paczki.

Wzór oświadczenia, który sklepy dołączają do zamówień, nie jest obowiązkowy. Urząd radzi jednak złożyć oświadczenie na piśmie, bo wtedy łatwiej udowodnić, że zrobiło się to w terminie.

⇑Kto płaci za przesyłkę i kiedy wrócą pieniądze

Po złożeniu oświadczenia masz kolejne 14 dni na odesłanie rzeczy – wystarczy, że nadasz ją przed końcem tego terminu. Sklep musi oddać wszystkie płatności, łącznie z kosztem dostawy, niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 14 dni od otrzymania oświadczenia. Może jednak wstrzymać zwrot pieniędzy, dopóki nie dostanie towaru albo dowodu jego nadania.

Jest jeden haczyk. Sprzedawca oddaje koszt najtańszego zwykłego sposobu dostawy, jaki oferował. Jeśli darmowa dostawa była dostępna, a wybrany został kurier za 15 zł, tej dopłaty sklep zwracać nie musi. Pieniądze wracają tą samą drogą, którą płaciłeś, chyba że wyraźnie zgodzisz się na inną, bezpłatną formę.

⇑Przymierzyć można, nosić – na własne ryzyko

Prawo do zwrotu nie oznacza, że ubranie można najpierw założyć na imprezę. Kupujący odpowiada za zmniejszenie wartości rzeczy, jeśli korzystał z niej w sposób wykraczający poza to, co potrzebne, by sprawdzić jej charakter, cechy i działanie. W razie sporu strony powinny najpierw dogadać się, o ile spadła wartość. Gdy to się nie uda, rozstrzyga sąd.

⇑Sklep stacjonarny to co innego

Te zasady dotyczą zakupów na odległość. W tradycyjnym sklepie ustawowego prawa do zwrotu nie ma – to, czy sklep przyjmie spodnie w innym rozmiarze albo odda pieniądze, zależy wyłącznie od jego dobrej woli. Wiele sieci daje taką możliwość w regulaminie, ale warto sprawdzić to przed zakupem, a nie dopiero przy kasie.

⇑Reklamacja: dwa lata odpowiedzialności sprzedawcy

Inną sprawą jest wada. Jeśli ubranie albo buty nie są zgodne z umową – na przykład szybko się rozpruwają – sprzedawca odpowiada za to przez 2 lata od wydania towaru. Najpierw możesz żądać naprawy albo wymiany, a wybór należy do ciebie. Obniżenia ceny lub odstąpienia od umowy możesz żądać, gdy sprzedawca odmówił naprawy i wymiany, nie wykonał ich, zrobił to bezskutecznie albo zapowiedział, że nie zrobi tego w rozsądnym czasie. Przy istotnej niezgodności z umową od razu.

  • sprzedawca ma 14 dni na odpowiedź – jeśli milczy, uważa się, że reklamację uznał,
  • koszty reklamacji ponosi sprzedawca, nie klient,
  • sprzedawca nie może odmówić przyjęcia reklamacji, chyba że wynika to wprost z przepisów.

⇑Przecena nie wyłącza reklamacji

Napis „towar przeceniony nie podlega reklamacji” brzmi stanowczo, ale według UOKiK sprzedawcy, którzy go stosują, łamią prawo. Rzecz z wyprzedaży można reklamować jak każdą inną. Wyjątek dotyczy wady, o której wiedziałeś przy zakupie, na przykład gdy to z jej powodu cena była niższa. Zwrot przecenionej rzeczy w sklepie stacjonarnym znów zależy od dobrej woli sprzedawcy.

Przy obniżkach przyda się jeszcze jedna zasada: obok ceny promocyjnej sklep musi podać najniższą cenę z 30 dni przed wprowadzeniem obniżki. Dotyczy to sklepów stacjonarnych, internetowych i reklam. Jeśli rzecz jest w sprzedaży krócej niż 30 dni, sklep podaje najniższą cenę od początku sprzedaży. Dzięki temu łatwo sprawdzić, czy „-50%” to prawdziwa okazja.

⇑Krótko mówiąc

Przy zakupach online masz 14 dni na zwrot bez podawania przyczyny i prawo do odzyskania pieniędzy razem z kosztem najtańszej dostawy. W sklepie stacjonarnym zwrot to dobra wola sprzedawcy. Wadliwe ubranie reklamujesz przez dwa lata, także wtedy, gdy kupiłeś je na wyprzedaży.

⇑Czy wiesz, kiedy sklep musi oddać pieniądze za ubranie? (test)

5 pytań · minuta

1. Ile dni masz na zwrot ubrania kupionego przez internet bez podawania przyczyny?

2. Kupiłeś buty w sklepie stacjonarnym i nie pasują. Co z prawem do zwrotu?

3. Sklep oferował darmową dostawę, a ty wybrałeś kuriera za 15 zł. Co odzyskasz po zwrocie?

4. Sprzedawca nie odpowiedział na reklamację w ciągu 14 dni. Co to oznacza?

5. Na metce z wyprzedaży jest napis: przecenione nie podlega reklamacji. Jak to ocenić?


opublikowano: 2026-10-30
« powrót
Komentarze
Polityka Prywatności